Na rekolekcje powołaniowe pojechałem po raz pierwszy. Nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać po takich rekolekcjach, ale miałem pewne nadzieje. O rekolekcjach dowiedziałem się od siostry Małgorzaty (naszej zakrystianki). Pomyślałem, że nic mi nie stoi na przeszkodzie, abym pojechał i skorzystał z tego zaproszenia od samego Boga.
Już na samym

